Jaki jest koszt założenia spółki komandytowej?

Przemyślałeś już sam i przedyskutowałeś to z przyszłym wspólnikiem/wspólnikami. Chcecie założyć spółkę komandytową. Z racji, że wydacie swoje ciężko zarobione pieniądze, chcesz wiedzieć ile to was będzie kosztować.

Słusznie. Jeśli wybierasz się na wyprawę, warto wiedzieć ile będzie kosztował pojazd którym chcesz w nią ruszyć.

Zakładam że macie ustaloną treść umowy spółki.

Na co i ile wydacie?

1. Notariusz. Tu zaczynacie. I tu trochę wydacie.

1.1. Umowa spółki komandytowej. Musi być sporządzona w formie aktu notarialnego.

Taksa notarialna. Zależy od wartości wkładów. Wynosi ona odpowiednio:

do 3000 zł – 100 zł;

powyżej 3000 zł do 10 000 zł – 100 zł + 3% od nadwyżki powyżej 3000 zł;

powyżej 10 000 zł do 30 000 zł – 310 zł + 2% od nadwyżki powyżej 10 000 zł;

powyżej 30 000 zł do 60 000 zł – 710 zł + 1% od nadwyżki powyżej 30 000 zł;

powyżej 60 000 zł do 1 000 000 zł – 1010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60 000 zł;

powyżej 1 000 000 zł do 2 000 000 zł – 4770 zł + 0,2% od nadwyżki powyżej 1 000 000 zł;

powyżej 2 000 000 zł – 6770 zł + 0,25% od nadwyżki powyżej 2 000 000 zł, nie więcej jednak niż 10 000 zł,

1.2. Trzy (3) wypisy (chodzi o kopię, wypis to taka mądra nazwa) umowy spółki – taksa notarialna 6,00 zł za każdą rozpoczętą stronę (minimum 24 wiersze). Po co trzy? Jedna dla spółki. Druga do akt KRS i wniosku o rejestrację. Trzecia – urząd skarbowy. Chłopaki ze skarbówki chcą wiedzieć na co i z kim się umawiasz. A zwłaszcza ile masz zarobić i im oddać. Kolejne egzemplarze np. do twojego domowego archiwum płatne tak samo. Praktyką niektórych notariuszy, jest to że za każdy egzemplarz umowy powyżej 5 stron pobierają 30,00 zł za sztukę.

1.3. Poświadczenie notarialne wzory podpisów wspólników spółki komandytowej. Uwaga tylko komplementariuszy.

Notariusz – 20,00 zł za podpis. Alternatywą jest złożenie podpisu w obecności pracownika sądu rejestrowego. Bez opłat. Minusem jest to, że musicie się udać do sądu. Notariuszy jest jednak więcej.

1.4. Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) 0,5 % wartości wkładów. Notariusz jako terenowa placówka poboru danin dla chłopaków ze skarbówki ma obowiązek go pobrać i im wpłacić.

UWAGA – pkt 1.1.,1.2.,1.3. nie uwzględniają VAT-u.

Są to stawki maksymalne jakie może pobrać od was notariusz. Czy może mniej? Może. W praktyce notariusze konkurują jakością, dostępnością a nie cenami.

Uff.. Po wyjściu od notariusza z kompletem dokumentów pod pachą, lżejszą kieszenią – możecie udać się do sądu rejestrowego. Potocznie nazywanego KRS-em.

2. KRS:

2.1. Opłata sądowa od rejestracji – 500,00 zł.

2.2. Opłata za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym – 100,00 zł

Tu już bez dodatkowego podatku. Obie płatne na rachunek bankowy sądu rejestrowego. Uwaga dla świętego spokoju warto lepiej zapłacić dwie oddzielne opłaty. Logika podpowiada, że lepiej zrobić jeden na 600,00 zł. Zwłaszcza że przeważnie rachunek do opłaty sądowej i za ogłoszenie w MSiG jest ten sam, ale….. Dlaczego ,,ale” o tym w osobnym wpisie.

3. Zaświadczenie o rejestracji jako podatnik VAT czynny – 170,00 zł opłaty skarbowej. Płatne na rachunek urzędu gminy/miasta.

I to na tyle z opłatami! Stan prawny aktualny w dniu publikacji wpisu na blogu.

Formalności rejestracji spółki komandytowej, w tym:

  • jaki formularz KRS po co i do czego?
  • czy z jednym okienkiem jest szybciej i jak się przebić przez jedno okienko?
  • jaki koszt rejestracji spółki komandytowej, może stanowić koszt uzyskania przychodu?

przeczytasz w kolejnych wpisach.

Nazwa spółki komandytowej.

Dziś kilka wskazówek o tworzeniu nazwy spółki komandytowej. Zabierając się za to musisz pamiętać o następujących rzeczach:

  1. musi ona zawierać:
    • nazwisko przynajmniej jednego komplementariusza. Tak może zawierać nazwiska kilku. Nie musi wszystkich;
    • dodatkowe oznaczenie ,,spółka komandytowa”. Dopuszczalne jest stosowanie  w obrocie zamiennego skrótu sp.k.;
    • siedzibę spółki. Jest nią miejscowość, nie dokładny adres;
    • jeśli komplementariuszem jest osoba prawna (np: sp. z o.o. albo S.A.)  to jej nazwa musi znaleźć się  nazwie spółki komandytowej;

2. może ona zawierać:

    • elementy dowolne. Mogą wskazywać na to co sprzedajecie, jakie usługi świadczycie, skąd są wasze towary, etc. ;

3. nie może zawierać:

    • jakichkolwiek rzeczy wprowadzających w błąd, odnośnie tego czym spółka się zajmuje, jej źródeł zaopatrzenia, miejsca działalności, etc.;
    • nazwiska komandytariuszaJeśli jego nazwisko znalazło się w nazwie spółki, będzie on odpowiadał za długi sp.k. jak komplementariusz. I spora część plusów spółki komandytowej pryska ….

Przykład prawidłowej nazwy?

Kowalski z Nowakiem zakładają zakład stolarski. Kowalski jako stolarz (chyba powinien być kowalem?) będzie komplementariuszem. Nowak jako właściciel lokalu nie zna się na stolarce i nie chce ryzykować – będzie komandytariuszem. Wymyślona na szybko nazwa: ,,Kowalski stolarstwo sp.k. z siedzibą w Warszawie” .

Przykład nieprawidłowej nazwy?

W tej samej sytuacji jak wyżej: ,,Kowalski i Nowak krakowskie kowalstwo sp.k. z siedzibą w Warszawie”. Co jest nie tak?

Nazwisko komandytariusza pojawia się w nazwie. Pan Nowak bierze pełną odpowiedzialność za długi spółki. Dodatkowo nazwa sugeruje, że spółka zajmuje się krakowskim kowalstwem, mimo że ma być zakładem stolarskim w Warszawie….

Jeszcze jedna uwaga, na marginesie, co do różnicy między firmą a nazwą. Jak to jest rozumiane potocznie? Jak określają to przepisy?

Zapewne dla Ciebie firma = spółka (ewentualnie twoja działalność gospodarcza) i tworzące ją rzeczy (samochody, maszyny, towary, meble etc.). I masz rację. Tak to się określa potocznie. Za to prawnik słysząc to, złapie się za głowę (oby swoją) i zacznie przebąkiwać coś o tym, że przedsiębiorca działa pod firmą, która jest jego imieniem i nazwiskiem albo nazwą….. i też będzie miał rację. Tak reguluje to kodeks cywilny. Dla sp.k. są jeszcze wymogi z k.s.h.

Jaka są najważniejsze rzeczy jakie chcę byś zapamiętał, co do nazwy spółki komandytowej?

  • musi odróżniać Waszą spółkę od innych;
  • nie może wprowadzać w błąd;
  • musi zawierać nazwisko przynajmniej jednego komplementariusza, dopisek spółka komandytowa oraz siedzibę;
  • nie może zawierać nazwiska komandytariusza.

I to tyle pod hasłem – nazwa spółki komandytowej.

Spółka komandytowa obok swoich nieocenionych zalet organizacyjnych i podatkowych ma jeszcze jedną niepowtarzalną rzecz. Słowniczek słów dziwnych, które są Ci potrzebne do jej obsługi.

O komplementariuszu i komandytariuszu przeczytasz w początkowych wpisach.

W uzupełnieniu galerii komandytowych osobliwości dziś –  suma komandytowa.

Co to za twór?

Jakaś pierwsza myśl?

Suma komandytariuszy w spółce?

Fani polskiej myśli prawnej i czytania k.s.h. zacytują Ci stosowne przepisy [1]…. tylko po co Ci to?

A w bardziej przystępnych słowach? Co to takiego?

  • zakres odpowiedzialności danego komandytariusza, za długi spółki. Określony konkretną sumą pieniężną. W praktyce jest to gotówka, sprzęt, maszyny, prawa, wynalazki, nieruchomości, etc. (wkład) jakie zgodnie z umową spółki, komandytariusz ma wnieść do spółki komandytowej. Nimi odpowiada wobec jej wierzycieli. Wnieść, znaczy przenieść na nią własność. Potocznie dać do spółki;
  • jeśli komandytariusz dotrzyma umowy i wniesie do spółki to co uzgodniliście, nie odpowiada niczym więcej za jej długi. Właśnie te rzeczy/pieniądze/prawa to maksymalna odpowiedzialność komandytariusza za zobowiązania spółki komandytowej, naturalnie pod pewnymi warunkami (o nich innym razem);

I to w skrócie najistotniejsze cechy sumy komandytowej. Z dodatkowych rzeczy jakie powinieneś o niej wiedzieć jako przyszły albo obecny wspólnik spółki komandytowej to:

  • macie obowiązek określenia sumy komandytowej w umowie spółki. Dodatkowo będzie ona ujawniona w odpisie z rejestru przedsiębiorców KRS waszej spółki (o tym jak czytać wydruki z KRS poświęcę w przyszłości kilka wpisów);
  • jeśli jako komandytariusz nie wniesiesz do spółki w całości wkładu (sumy komandytowej) na jaką się umówiliście, odpowiadasz za długi spółki różnicą pomiędzy tym co rzeczywiście wniosłeś, a tym co miałeś wnieść.

Jaki z tego wniosek? Jeśli komandytariusz wniesie do spółki w całości to na co się umówiliście, to na tym kończy się jego ryzyko. To kolejny niedostrzegany plus spółki komandytowej.

Ciekawy prawda?

[1] art. 105 pkt 5) k.s.h.  suma komandytowa – oznaczony kwotowo zakres odpowiedzialności każdego komandytariusza wobec wierzycieli.

Planujesz założyć spółkę komandytową? Co możesz, ba powinieneś zrobić wcześniej? Coś czego nie zrobi za Ciebie nawet najlepszy prawnik?

Plan. Plan i pomysł.

Zakładam że przemyślałeś i uzgodniłeś ze wspólnikami wasz pomysł na biznes. Jeśli nie, przeanalizujcie go dwa, a nawet trzy razy nim zabierzecie się za przymiarkę do umowy spółki.

Dlaczego? Przecież ,,będzie dobrze”, ,,uda się”.

Zapewne. Życzę Ci z całego serca by Twój interes przebiegał gładko i pomyślnie. Zamówienia i płatności niech płynął szerokim i terminowym strumieniem. Reklamacje z kontrolami administracji omijają was szerokim łukiem. Termin płatności danin (świętego ZUA-a, PIT-a i VATa) przebiegały gładko i bez stresu. Itd.

Rzeczywistość i codzienny znój polskiego przedsiębiorcy bywa jednak inny. W dodatku jest takie powiedzenie ,,Ćwierkały jaskółki – nie róbcie spółki”.

Nie zgadzam się z nim. Rób spółkę. Realizuj swoje marzenia i pomysły na prowadzenie firmy. Bierz sprawy w swoje ręce. Miej wpływ na to co dzieje się z Tobą i dookoła Ciebie. Nawet jeśli jeszcze z niezrozumiałych przyczyn wydaje Ci się, że spółka komandytowa nie jest dla Ciebie.

Jednak nim podpiszesz umowę spółki i to niekoniecznie komandytowej,  ważnych jest kilka spraw:

  • zaufanie do  partnerów biznesowych – wspólników. Bez tego ani rusz. Zadaj sobie pytanie dlaczego i do czego potrzebujesz wspólnika? Dlaczego swojego pomysłu nie chcesz, nie możesz zrealizować sam?
  • pomysł na to co i jak chcesz zrobić, by rynek kupił Wasze usługi/towary;
  • co i jak zrobić jeśli powinie się Wam  noga i pomysł nie będzie na siebie zarabiać? Jakie jest Twoje ryzyko? Czy zabezpieczyłeś swój prywatny majątek i swoją rodzinę?
  • co jeśli wspólnicy popadną w konflikt? Co jeśli jeden z Was będzie chciał odejść ze spółki? Co jeśli Ty lub Twój wspólnik umrze?
  • Twoja odwaga, cierpliwość i upór – bo przedsiębiorczy człowiek nie ma w naszym kraju łatwo. Zwłaszcza gdy zaczyna;
  • przekonanie i wiara, że się uda. To naprawdę jest ważne!

Oczywiście lista istotnych spraw przed uruchomieniem firmy jest o wiele dłuższa. To co chcę byś wiedział, nim zabierzesz się za organizowanie biznesu i kolejne kroki formalne w tym projekt umowy spółki, to plan. Naturalnie nie przewidzisz w nim wszystkiego. Rynek, konkurencja i Twoi klienci są zbyt dynamiczni. Wiele zmiennych i nieprzewidywalnych spraw ma wpływ na Twoją firmę. Jednak taki plan może zminimalizować dolegliwości i konsekwencje, jeśli coś pójdzie nie tak.

Jeśli masz już doświadczenie w biznesie, prowadzisz własną działalność, ew. inne spółki – powyższe ,,przypomnienie” Cię nie dotyczy. Zakładam, że wiesz już dobrze  gdzie chcesz dojść i jak to zrobić. Spółka komandytowa jest doskonałym pojazdem, który Cię zawiezie.

  • Jak przygotować taki pojazd?
  • Jaka jest specyfika jego prowadzenia?
  • Jak wysprzęglić, kiedy zmienić opony, kiedy wstawić go na przegląd i wiele innych – przeczytasz w kolejnych wpisach!

Wspólnicy w  spółce komandytowej.

Zapytasz ilu ich może być?

Musi być minimum dwóch.

Naturalnie może być ich więcej. Kilku z nich może być komplementariuszami, a kilku komandytariuszami.

Zawsze jednak w sp.k. musi być minimum jeden komandytariusz i jeden komplementariusz.

Jeśli projekt Twojej umowy spółki komandytowej ma coś innego, najwyższa pora to poprawić. Ewentualnie przemyśleć pomysł na biznes raz jeszcze. I lepiej zrobić to teraz, a nie w chwili gdy notariusz wam powie, że to nie do końca tak powinno być.

Czy jest jakaś górna granica liczby wspólników?

Prawnie jej nie ma.

Jednak moim zdaniem powinien ją wyznaczyć zdrowy rozsądek razem z waszym pomysłem na biznes.

Umiesz sobie wyobrazić funkcjonowanie spółki z 10 komplementariuszami, w której trzeba podjąć szybką i jednomyślną decyzję od której zależy Twój interes życia?

.

..

No właśnie….

Sprawa z komandytariuszami teoretycznie jest prostsza. Są z zasady bierniejsi, jako wspólnicy. Jednak pamiętaj że w najistotniejszych sprawach spółki mają prawo głosu. Czasem będzie potrzebna ich zgoda na określoną czynność. Komandytariusz ma również prawo kontroli spraw spółki.

Przemyśl to razem ze swoim/swoimi przyszłymi wspólnikami.

Co jest najistotniejszą wiadomością z tego wpisu?

  • wspólników w spółce komandytowej musi być minimum dwóch;
  • przynajmniej jeden z nich musi być komplementariuszem;
  • przynajmniej jeden z nich musi być komandytariuszem;
1 16 17 18 19 Strona 18 z 19