24
Paź

W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy kodeksu spółek handlowych.

Wydaje się, że w każdej umowie musi być postanowienie, że w sprawach nieuregulowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy kodeksu spółek handlowych. Albo kodeksu cywilnego.

Część prawników jest niereformowalna. Pomyślałem. I to całkowicie. Po co robić coś co nie ma najmniejszego sensu, tylko dlatego że tak się robi od lat? Ewentualnie od zawsze?

Właśnie czytałem skan aktu notarialnego umowy spółki komandytowej. Klient zawarł ją w związku z przekształceniem jakie zamykamy.

Klient, a konkretnie klienci, poszli sami do notariusza z projektami dokumentów, które im przygotowałem.

Nic specjalnie wyszukanego. Uchwała o przekształceniu spółki z o.o. w spółkę komandytową no i sama umowa sp.k. Do tego garść oświadczeń i innych dokumentów potrzebnych przy przekształceniu.

Wtem w umowie znalazłem czegoś czego nie było w projekcie. Nagle w kolejnym parafie wyskoczyło na mnie z zębiszczami nic-nie-znaczenia postanowienie:

W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy kodeksu spółek handlowych.

Padłem. Kolejny twórczy wkład własny notariusza do umowy.

A to do umowy stosuje się tylko kodeks spółek handlowych? Kodeksu cywilnego już nie? No dobra słaby przykład, bo akurat k.s.h. odsyła do przepisów k.c.

A ustawy o krajowym rejestrze sądowym to do umowy spółki się już nie stosuje? A prawa wekslowego, jeśli wkładem do spółki był weksel się nie stosuje?

Jeśli już być dokładnym to w takim punkcie umowy spółki trzeba by wymienić kilkadziesiąt ustaw które są stosowane do umowy spółki i relacji między wspólnikami. Np.: Ordynacja podatkowa, ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych/prawnych, ustawa o podatku od czynności cywilnoprawnych etc.

A co jeśli takiego odesłania do k.s.h. w umowie spółki nie będzie? NIC! Umowa jeśli spełnia wymogi formalne, będzie wiązała wspólników. KRS wpisze spółkę i zarejestruje. A wszystko będzie grało i kolidowało.

Jestem gorącym zwolennikiem szanowania treści umowy, a przede wszystkim tych, którzy będą ją czytali. To przekłada się na to, że z umowy nie można robić śmietnika.

Dlatego nie lubię dodawania do umowy spółki postanowień które nic nie znaczą. I niczego nie wnoszą. A w szczególności słów bufonów typu: ,,niniejszy”.

A ty jakie masz zdanie o takich pustych postanowieniach w umowie spółki?

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria radcy prawnego Zbigniew Korsak Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria radcy prawnego Zbigniew Korsak z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@korsakradca.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: